Wykorzystanie AI przez pracowników / freelancerów
Tematyka AI nadal wyskakuje nam z lodówki i pewnie jeszcze trochę z nami będzie. Nic w tym dziwnego, tym bardziej że pod pewnymi względami jest to swego rodzaju rewolucja. Mnie przeraża trochę inna kwestia – podejście pracowników oraz freelancerów do przetwarzania danych w tych narzędziach.
Zauważyłem niepokojący trend polegający na wrzucaniu wszystkiego w chata – tudzież dowolnego LLMa.
- strategia dla Klienta?
- teksty / nagłówki reklamowe?
- treści blogowe?
- analiza wyników kampanii?
- itd
Wszystko to swobodnie wrzucane jest w narzędzia AI.
w mirwb
— nie wrzucamy Twoich danych na ślepo
Jak to często wygląda?
Właśnie ten aspekt zaskakuje mnie podwójnie. Z jednej strony mamy przedsiębiorcę, który nie zadaje pytań w tym temacie oraz wierzy w cudnie tanie oferty z grup Facebookowych. Po drugiej stronie mamy pracownika lub freelancera, który najchętniej wszystko wykonywałby za pomocą AI. W końcu za 90zł można mieć całkiem solidnego podwykonawcę. O ile jeszcze mówimy o firmowej wersji np. Gemini to krew może mniej pulsować, jednak często są to bezpłatne wersje narzędzi i to różne – jak kończą się tokeny w jednym narzędziu to idą do kolejnego.
Jakie są zagrożenia?
Ta strona i moje podejście nie powstało w kontrze do wykorzystywania narzędzi AI. Daleki jestem od negowania czegoś, dla samej idei. Również nie chodzi o ekologię, czyli o wykorzystanie wody czy prądu.
Po prostu w tym układzie najwięcej tracisz Ty, jako właściciel marki. Aby Cię nie zanudzić, przytoczę tylko parę najbardziej interesujących (z Twojej perspektywy) przykładów.
- Dane, które wrzucamy do systemów AI często służą do ich trenowania. Trudno tu mówić o prywatności. Również sceptycznie powinniśmy podchodzić do płatnych wersji tych narzędzi – myślę, że historia wielu firm nie raz udowodniła nam, że obiecana prywatność nie została zachowana.
- Narzędzia LLM trenowane są na istniejących danych, dlatego treści które generują nie są innowacyjne. Prowadząc bloga, nie powinno Ci zależeć na powtarzaniu w kółko tego samego, tylko ze zmienionym szykiem zdania.
- UE oraz np. Google mocno zwracają uwagę na treści niskiej jakości, oraz te wygenerowane za pomocą AI. Prawnie, od sierpnia 2026 powinniśmy każdą taką treść oznaczać na stronie. Dodatkowo UE wymusiła na dostawcach LLM znakowania treści, którego nie pozbędziesz się za pomocą kopiowania po różnych edytorach. Tak więc sam, na własne życzenie będziesz obniżał sobie ranking artykułu i siłą rzeczy nie będziesz miał wysokiej pozycji w SEO czy cytowań w LLM.
- Osoby notorycznie korzystające z AI powoli przestają samodzielnie myśleć. Nagle niemożliwym staje się skuteczny samodzielny copywriting, wymyślenie hasła reklamowego czy przygotowanie konceptu kampanii reklamowej. Nie wspomnę o poprawnej analizie danych, wyciąganiu wniosków czy przedstawieniu dalszych rekomendacji.
✴︎ jak to
robię
w mirwb?
Podejście do wykorzystania AI w mirwb
Czy narzędzia AI są wykorzystywane? Oczywiście, że TAK. Jednak są to lokalne modele z odpowiednimi skryptami (w pythonie) do obliczeń czy wspomagania działań. Nie ma mowy o wrzucaniu Twoich danych w darmowe narzędzia, czy nawet płatne online. Dobry specjalista wykorzystuje AI mądrze – czyli do wspomagania swojej pracy, a nie zrobienia wszystkiego za jego pomocą.
Dlatego podejmując współpracę, możesz być spokojny o to, że nasza praca nie polega na rozmowie z LLM i to nie Chat decyduje o Twoich losach 😉
